Według raportu sporządzonego na zlecenie prezydenta miasta Sopot, tego samego od większej afery, ostatnio rynek mieszkaniowy w tym nadmorskim kurorcie jakby się załamał.
Takie wahnięcie spowodowane jest prawdopodobnie ogólnoświatowym kryzysem, który mimo że Polski nie dotyka, bo to dla niego zbyt cienki bolek, to jednak nieco dosięgnął miejscowości stricte turystyczne.
Ciężko jest wynająć mieszkanie w Sopocie, coraz mniej się buduje, nastąpiło spowolnienie w popycie na apartamenty. Sprzedaż nad morzem innych produktów wcale jednak nie kuleje.
Właściciele przeróżnych atrakcji nadmorskich nie narzekają. Kryzys więc jest odczuwalny w sferze grubszego portfela. Inwestorzy jednak zacierają ręce na następne lata, kiedy po wielkiej burzy wzejdzie słońce i będzie można sobie odbić lata posuchy.
Nie każdy musi liczyć na apartamenty, Sprzedaż nad morzem takich usług jak wypożyczanie samochodów, handel i inne mają się nadal świetnie i nic nie zapowiada jakichś większych załamań, turyści nie odwrócą się od polskiego Morza Bałtyckiego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz